czwartek, 2 grudnia 2010

"Szukam, szukania mi trzeba domu, gitarą i piórem..."

Śpiewogranie odbyło się po niedzielnej Mszy Św. Było to, jak wskazuje sama nazwa, granie i śpiewanie w klimacie piosenek Starego Dobrego Małżeństwa, Wolnej Grupy Bukowiny i Domu o Zielonych Progach. Na wspólną zabawę przyszło znacznie więcej osób, niż się spodziewaliśmy. Byli WAJowicze, harcerze, a także osoby które kiedyś poprostu spotkaliśmy na górskim szlaku. Graliśmy na ośmiu gitarach klasycznych, jednej gitarze basowej, bębnach, dwóch harmonijkach ustnych i altówce (czyli dużych skrzepcach). Wspólne śpiewanie było świetną zabawą, w którą włączyć się mógł dosłownie każdy, bo przecież "śpiewać każdy może...". Hitami śpiewogrania zostały piosenki takie jak "Sielanka o domu", "Nie rozdziobią nas kruki", "Makataka z Trójkątem Opatrzności", "Gór mi mało", "Zostanie tyle gór" oraz "Pod kątem ostrym". Nie zabrakło też znanych i lubianych szant, jak "Morskie opowieści". Mamy nadzieję, że przed nami jeszcze nie jedno śpiewogranie :)




2 komentarze:

  1. dla mnie ten blog to będzie podróż sentymentalna, cieszę się, że powstał:)była WAJ-owiczka:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, już wiem, że zdecydowanie, nieodwołalnie i totalnie tęsknie za Wami :) Pozdrowienia z Tajwanu

    OdpowiedzUsuń